Przeskocz do treści Przeskocz do menu

Przedstaw swoje stanowisko na koniec zajęć, a nie na ich początek

Nauczyciel ma swoje zdanie w kwestiach, o które toczą się spory kulturowe. Najlepiej, aby było ono wyrobione, przemyślane, ugruntowane i dobrze uzasadnione. Pytaniem nie jest: czy te poglądy ma uczniom przedstawić? Pytaniem jest: kiedy i w jaki sposób powinien te poglądy powinien uczniom przedstawić, aby to było dla nich jak największym i jak najsilniejszym impulsem do myślenia.

Ten właściwy moment prezentacji przez nauczyciela swoich poglądów to sam koniec zajęć. Powinno to nastąpić dopiero po poszukiwaniach uczniów wokół postawionego przez niego pytania, po aktywnej pracy uczniów w małych grupach, po prezentacji efektów pracy tych grup, po wypowiedziach uczniów na forum ogólnym i po związanej z tym refleksji. Najpierw powinien poznać zdanie uczniów. Nie powinien śpieszyć się z prezentowaniem swego zdania. Powinien odczekać na odpowiedni moment. A tym momentem jest sam koniec zajęć. Można je określić jako „przesłanie”. To jest czas na prezentację swojego zdania. To jest ostatnie słowo zajęć i to słowo należy do nauczyciela.

Warto tutaj zwrócić uwagę na kilka spraw.

Kolejność, w której nauczyciel prezentuje swoje zdanie dopiero na sam koniec można nazwać „metodycznym jujitsu”. Jest to swoisty unik nauczyciela, swoiste usunięcie się na bok. Po to, aby w centrum było konfrontowanie się uczniów z rzeczywistością, a nie z nauczycielem. Warto przypomnieć tu zalecenie R. Fisher`a i W. Ury`ego: Jak we wschodnich sztukach walki – judo i jujitsu – unikaj przeciwstawienia własnej siły bezpośrednio ich sile. Zamiast tego użyj swoich umiejętności, żeby zrobić unik i skieruj ich siłę w pożądanym przez ciebie kierunku. (Dochodząc do TAK. Negocjowanie bez poddawania się, Warszawa 1991).

O takiej kolejności można powiedzieć także, że ma charakter sokratejski. Sokrates nie zaczynał rozmów od prezentacji swoich poglądów, ale od pytań i przykładów z życia.

Ostatnie słowo nauczyciela jest poprzedzone refleksją uczestników nad efektami swej pracy w grupach. Podczas tej refleksji uczniowie – z pomocą pytań postawionych przez nauczyciela – zbierają swoje wnioski, porządkują je i pogłębiają. Nauczyciel powinien w swoim ostatnim słowie do tego nawiązać, to podsumować i uzupełnić.

Przedstawienie swoich poglądów przez nauczyciela powinno mieć charakter głosu w dyskusji. To powinien być głos ważny i znaczący, impuls do przemyśleń dla uczniów, punkt odniesienia dla ich własnych poszukiwań. To powinien być głos, do którego nauczyciel jest mocno przekonany. Na temat którego jest gotów dyskutować i którego gotów jest bronić. Który gotów jest przemyśleć po rozmowie z uczniami. To nie będzie autorytatywne wskazanie właściwej odpowiedzi, w tym znaczeniu, że uczniowie przyjmą bezkrytycznie stanowisko nauczyciela. Ale powinna to być mocna prowokacja do myślenia.

Czasem ostatnie słowo nauczyciela może mieć charakter świadectwa – wyrażenia tego, co uważa za prawdę z bardzo osobistej perspektywy, z odkryciem, w jakiejś mierze, siebie i swojej historii życia.

Przedstawienie poglądów przez nauczyciela na samym końcu zajęć ma szanse sprawić, że poglądy te będą miały większą siłę oddziaływania na uczniów. Większą, niż gdyby to one były punktem wyjścia zajęć i przedmiotem dyskusji z uczniami. Wszystko, co ma miejsce przed tym ostatnim punktem zajęć to swoiste przygotowanie gruntu, żeby słowo nauczyciela mocniej wybrzmiało. Nie w tym sensie, że uczniowie bez problemu się z tym zgodzą, ale że zostanie ono im w pamięci i stanie się materiałem do przemyśleń dla uczniów.

Nauczyciel, który odkłada przedstawienie swojego zdania na sam koniec zajęć stwarza uczniom przestrzeń do konfrontacji z rzeczywistością. Wskazuje, że ma zaufanie do rzeczywistości – że to ona jest najsilniejszym argumentem.

Może się też zdarzyć, że podczas niektórych zajęć nauczyciel nie przedstawi na koniec swojego zdania, a tylko postawi uczniom kolejne pytanie, aby tym bardziej pobudzić ich do myślenia.

Ikona do góry